Czy Pierwsi nie mieli czasu na testy, czy też nieprzewidziany czynnik wpłynął na funkcjonowanie Oka? A może to kwestia upływu czasu? Coś poszło nie tak.
Spaczenie to nie tylko kadzie. Systemy na różnych poziomach wykazują usterki, nie działają, lub wykonują nieznane czy też niezrozumiałe polecenia. Im bliżej rdzenia oka tym większe nasilenie anomalii. Mogą to być awarie oprogramowania, replikatorów, maszyn czy kostek danych. Nie są stałe. Nie wszystkie. Przypomina to trochę ewolucję, część błędów kończy w ślepym zaułku, inne – jak synthstoty czy śniączki – tworzą własną niszę w której się zmieniają i powielają.
Jedno jest pewne – niezależnie od formy – Oko trwa.