To co zapomniane

Ogrom instalacji przytłacza. Ciężko pojąć jak wielka musiała być też myśl techniczna Pierwszego Pokolenia, które stworzyło napęd grawitacyjny. Tym bardziej smuci jak wiele wiedzy przepadło bezpowrotnie. W tym odpowiedzi na kluczowe pytania, takie jak: 


SKĄD czy DOKĄD?


Nawigator wybudził część załogi, po czym zamilkł na stulecia. Ktoś jednak dalej posługuje się kodami komunikacyjnymi - trzy pokolenia temu sektory 3-5 zostały odcięte.  Może to kolejne próby bezpiecznego przejęcia węzłów? W końcu energia stała się walutą a przekierowanie mocy, które mogłyby osłabić pracę Żaru, spotykają się z natychmiastową reakcją stacji. Dekompresja to jedno, ale wizyta syntetyków i powrót do Kadzi to co innego.

Płaszcz wierzchni

Płaszcz wierzchni składa się z dwóch przystających klinów sferycznych o rozpiętości kąta 135 stopni, złączonych wierzchołkami w ruchomych punktach styku na osi przechodzącej przez Rdzeń. 
Wykonane z ciężkich stopów, chronią przed kolizjami. 
Przez kształt Płaszcz można porównywać do powiek osłaniających delikatny Rdzeń. 
Płaszcz funkcjonuje w dwóch pozycjach: P1Endo, która odsłania sensory i aparaturę Rdzenia skierowane w Przestrzeń, oraz P2Egzo, kiedy funkcjonują narzędzia komunikacyjne oraz przesyłu energii, skierowane w stronę Stacji. 
Zmiana pozycji odbywa się poprzez obrót “powiek” względem osi poziomej Rdzenia, z równomierną zmianą proporcji sfery Egzo i Endo. Proces trwa dwie godziny i odbywa się w naprzemiennym cyklu dziesięciogodzinnym.